Przeszłość Ilianne
Strona główna

Nawet na idealnej powierzchni zawsze znajdzie się rysa.


Odczuwam boleśnie dążenie natury do zachowania równowagi. Jedna sfera życia się układa, i to lepiej niż by można było przypuszczać, a w innych? Chaos, klops, dezintegracja i – wreszcie – kompletne załamanie oficjalnej linii obrony: jest dobrze.
W całym tym bałaganie zaskakuje mnie moja siła i spokój, choć pozornie wariuję.
Gdyby rzeczywistość wyglądała tak jak okładka – całe szkło jakie znajduje się w zasięgu przycisku do papieru byłoby w odłamkach. Histeryzować też trzeba umieć.
Przy najbliższej okazji poślę Panu Bogu flaszkę za siłę, teraz, niestety, trzeba prozaicznie gonić od jednego punktu programu do drugiego... I nie ma czasu na zwątpienie.
moje-male-paranoje 2009-05-21 11:59:34
skomentuj (1)