Przeszłość Ilianne
Strona główna

Pokochać ją za wady, które ona sama wynosi do rangi zalet.


Właściwie to nie stało się nic.
Nie było czynnika, który zrewolucjonizował moje podejście do siebie w ostatnich tygodniach. Chyba.
Mimo to widzę w sobie to, czego wcześniej nie dostrzegałam. Kobietę pełną możliwości i – dotąd przez samą siebie negowanego – uroku. Stanowi to nieodparty dowód na to, że nawet tzw. kobieta samotna, może być przekonana o swojej mocy i zadowolona z relacji na zewnątrz-i-w środku. Niewiele ma to wspólnego ze stanem faktycznym, najważniejsze jest przekonanie. Więc padnij przede mną na kolana, bo ja bym tak właśnie zrobiła. Teraz. Na swój widok. Nieistotne ile w tym obiektywizmu, czy w ogóle istnieje.
Jeżeli ja w siebie nie uwierzę, nie uwierzy nikt. Pierwszy etap spełniony, czekam na kolejny.
moje-male-paranoje 2009-02-17 14:48:02
skomentuj (2)